PATRZEĆ W SŁOŃCE

Naprzód by mu najłatwiej było dojrzeć cienie, potem w wodach odbicia ludzi i innych przedmiotów, ciała niebieskie i niebo samo po nocy łatwiej by mógł oglądać patrząc na światło gwiazd i księ­życa, niż po dniu widzieć słońce i światło sło­neczne.Jakżeby nie?Dopiero na końcu, myślę, mógłby patrzeć w słońce; nie na jego odbicie w wodach i nie mieć go tam, gdzie ono nie jest u siebie, ale słońce samo w sobie i na swoim miejscu mógł­by dojrzeć i mógłby oglądać, jakie ono jest.Koniecznie — powiada. Potem by sobie wymiarkował o nim, że od niego pochodzą pory roku i lata i że ono rządzi wszystkim w świecie widzialnym, i że jest w pewnym sposobie przyczyną także i tego wszystkiego, co oni tam poprzednio widzieli.

Witaj na moim serwisie o społeczeństwie! Jestem z zawodu socjologiem i badanie relacji społecznych między ludźmi to moja praca ale i ogromne zainteresowanie. Jeśli podobają Ci się treści zawarte na moim serwisie to zapraszam do likowania na fb i komentowania!