CIAŁO BEZ DUSZY JEST MARTWE

Można powiedzieć więcej: ciało bez duszy jest martwe, ale dusza bez ciała — nieaktywna. Arystoteles nie poprzęstał jednak na tej kon­cepcji. W jej granicach nie mieścił się — jego zdaniem — jako władza refleksji i myś­lenia, dla której właściwe są pojęcia, a nie spo­strzeżenia.  Umysł tkwi w człowieku jako isto­cie łączącej ciało i duszę, ale ma charakter bos­ki, pozaludzki. Z tego punktu widzenia umysł, ponieważ jest istotnym przejawem powiązań człowieka z boskością, nie wchodzi w zakres psychofizycz­nego życia człowieka, stanowi swoistą transcen­dencję.W ten sposób dualizm, usunięty z koncepcji życia ludzkiego w zakresie jego biologicznych i psychologicznych właściwości, powracał w dziedzinie metafizycznej i etycznej. Dzięki tej mu właśnie system Arystotelesa okazał się po­datny na tę transformację, jakiej dokonali filo­zofowie okresu średniowiecza, a zwłaszcza św. Tomasz.

Witaj na moim serwisie o społeczeństwie! Jestem z zawodu socjologiem i badanie relacji społecznych między ludźmi to moja praca ale i ogromne zainteresowanie. Jeśli podobają Ci się treści zawarte na moim serwisie to zapraszam do likowania na fb i komentowania!